Zaczynamy

Spójrz na ten piękny poranek…

Dwie neogotyckie wieże kościelne kłują czerwone chmury poranka, rozświetlone ostrym słońcem świtu… Różową jutrzenkę, zawisłą między dziesiątkami ceglanych domów, przegania ryk fabrycznej syreny… Ostry, głośny, donośny! A może to warkot samochodowego silnika mknącego wśród fabrycznych zabudowań? Czy to szpularki, gawędząc gwarnie, wędrują do pracy, czy to ludzie zbierają się wśród stoisk współczesnego Żyrardowa? 

Samochód… Wynalazek krańca wieku. Tego dnia to on ozdobi żyrardowskie bruki jako gość honorowy. Ryk silników przegoni ostatnie wspomnienia szumiących od nieustannej pracy przędzarek i krosen… A może… Może będzie właśnie na odwrót? Cóż, jeśli rajdowy zamęt przywróci pamięć o czasach dawno minionych? Co, jeśli wśród licznie zebranych mieszkańców i gości przemknie sylwetka pana w cylindrze, damy w krynolinie? Jak ulotne wspomnienie, jak odłam przeszłości rzucony w pęd nowoczesnego miasta! 

A pośród tego wszystkiego – maszyna. Tak wspaniała i potężna, że aż budząca grozę… Doskonalsza od wszystkich krosen, przędzarek, fabrycznych machin. Genialny wynalazek Filipa The Girarda – lecz do czego służy? Do czego może się przyczynić? Czemuż plany wynalazku, rozdzielone na kilka części, odszukać trzeba będzie pośród miejskich zabudowań? 

I co ma do tego wszystkiego samochodowy rajd? 

Żyrardów… Samochody… Plany genialnej maszyny, która wyprzedzała swoje czasy. Krosna i zębate koła, zapach benzyny i drukarskiej farby. 

Czekamy na Ciebie – zostań z nami! Napisz do nas! Tajemnica nie będzie tajemnicą na wieki…